Charyzmatyczna Mireya Ramos, założycielka zespołu Flor De Toloache, opowiada m.in. o początkach żeńskiego zespołu mariachi, unikalnej wizji artystycznej, a także oczekiwaniach związanych z premierową trasą koncertową w Polsce. Zapraszamy do lektury!
4MUSIC: Co było inspiracją do założenia żeńskiego zespołu mariachi?
MIREYA RAMOS (FLOR DE TOLOACHE): Mój ojciec, pochodzący z Meksyku, był niesamowitym śpiewakiem mariachi. Niektóre z moich najwcześniejszych wspomnień to jego występy w naszej rodzinnej meksykańskiej restauracji w San Juan w Portoryko, a później śpiewanie z lokalnym tradycyjnym zespołem mariachi. Obserwowanie go – i odczuwanie głębokiej miłości, jaką oboje rodzice żywili do tej muzyki – to moment, gdy narodziła się moja własna więź z muzyką. Melodie rancheras, emocje, opowiadanie historii… Zakochałam się w tym wszystkim, zanim jeszcze zdałam sobie z tego sprawę.
Kiedy przeprowadziłam się do Nowego Jorku na studia, zostałam zaproszona do dołączenia do zespołu mariachi, który dopiero zaczynał. Potrzebowali skrzypka, a ja byłam ciekawa – gotowa doświadczyć mariachi od środka, a nie z widowni. To moje „tak” przerodziło się w około dziesięć lat grania tradycyjnego mariachi w mieście, nauki rzemiosła, budowania społeczności i rozwoju jako muzyk.
Ale w tym czasie zaczęłam coś dostrzegać: często byłam jedną z niewielu kobiet na scenie. Rzadko widywałam kobiety grające mariachi, zwłaszcza w Nowym Jorku. Ta świadomość pozostała we mnie. Stopniowo rozbudziła we mnie pragnienie nawiązania kontaktu z innymi kobietami, podzielenia się siecią kontaktów, którą zbudowałam jako niezależna artystka, i stworzenia przestrzeni, w której mogłybyśmy czuć się wspierane, bezpieczne i swobodnie tworzyć.
Ta wizja ostatecznie rozkwitła w to, co wyrosło w formie Flor de Toloache – pierwszego nowojorskiego zespołu mariachi złożonego wyłącznie z kobiet – projektu zrodzonego z tradycji, wspólnoty i przekonania, że reprezentacja ma znaczenie.
Wiedząc, że muzycy w zespole się zmieniają, jak decydujecie o kształcie Flor de Toloache i członkiniach, które do niego dołączają?
Muzyka mariachi jest bardzo specyficzna pod względem stylu i przekazu utworów. Jednakże uwielbiamy współpracować z kobietami, które grały wszystkie rodzaje muzyki, ponieważ uważamy, że dodaje to nowy wyraz do tradycji, a ponieważ Flor de Toloache to alternatywna wersja mariachi, która nadaje się do eksperymentowania ze stylami i gatunkami, posiadanie muzyków o różnym pochodzeniu kulturowym i muzycznym działa idealnie. Szukamy również kobiet z umiejętnościami improwizacyjnymi i pozytywnym nastawieniem do tworzenia muzyki z innymi, co jest ważnym kluczem do sukcesu zespołu. Wspaniałe w posiadaniu różnych członkiń jest to, że stałyśmy się kolektywem kobiet w całych Stanach Zjednoczonych i że na tym etapie naszej kariery mamy członkinie, które słuchały naszej muzyki od najmłodszych lat. To ekscytujący czas dla Flor, ponieważ stałyśmy się mentorkami dla innych kobiet i symbolem siły, czego nigdy wcześniej sobie nie wyobrażałam.
Jakie jest przesłanie, które niesie Wasza muzyka? Czy jest coś konkretnego, co chcesz przekazać swoją kreatywnością?
Współzałożycielka Shae Fiol i ja zawsze dzieliłyśmy głęboką miłość do komponowania oryginalnej muzyki i kreatywnego reinterpretowania tradycyjnych piosenek. Ta pasja do eksperymentów, w połączeniu z naszą chęcią opowiadania własnych historii, naturalnie skłoniła nas do wniesienia nowej perspektywy do tradycji mariachi.
Historycznie, znaczna część repertuaru mariachi była pisana z męskiej perspektywy. Byłyśmy głęboko przekonane, że kobiece głosy, doświadczenia i emocjonalne krajobrazy również zasługują na to, by stać się częścią tego kanonu. Poprzez nasze teksty piosenek, aranżacje i ewoluującą wizję muzyczną, pracowałyśmy nad poszerzeniem narracji o tym, jak może brzmieć mariachi — i kogo może reprezentować.
Z biegiem czasu ta praca pomogła zainspirować kobiety na całym świecie do tworzenia własnych zespołów mariachi, do zajęcia miejsca w tradycji i do poczucia siły, by autentycznie wyrażać swoje historie. Pod wieloma względami przyczyniło się to do rozwoju ruchu współczesnych mariachi, który szanuje tradycję, jednocześnie angażując się w innowacyjność, różnorodność i inkluzywność.
Podważałyśmy również wizualne i kulturowe oczekiwania w obrębie gatunku — między innymi redefiniując sposób, w jaki kobiety prezentują się jako mariachi, konsekwentnie nosząc spodnie mariachi, pomimo początkowej krytyki. Ten wybór dotyczył autentyczności, równości i szacunku dla tradycji, a jednocześnie potwierdzał, że kobiety w pełni przynależą do tej przestrzeni.
Naszą misją zawsze było budowanie czegoś trwałego: oddawanie czci korzeniom mariachi, otwieranie drzwi przyszłym pokoleniom, przełamywanie stereotypów i wykorzystywanie muzyki jako mostu jedności, reprezentacji i dumy kulturowej.
Jakie są Wasze oczekiwania wobec Waszej pierwszej trasy koncertowej w Polsce? Czy macie jakieś powiązania z naszym krajem?
Jesteśmy niezwykle podekscytowane naszą pierwszą wizytą w Polsce. Zawsze, gdy zabieramy mariachi do nowego kraju, liczymy przede wszystkim na połączenie – ten piękny moment, w którym publiczność, nawet z bardzo różnych kręgów kulturowych, rozpoznaje emocje i historię w muzyce. Mariachi ma uniwersalne serce i jesteśmy ciekawe, jak rezonuje z polską publicznością.
Szczególnie cieszymy się na wymianę kulturową — spotkania z lokalnymi muzykami, poznawanie polskich tradycji muzycznych i, miejmy nadzieję, zasianie ziaren przyszłej współpracy. Międzynarodowe trasy koncertowe zawsze były dla nas czymś więcej niż tylko występami; to budowanie mostów, poszerzanie społeczności i celebrowanie tego, jak muzyka łączy nas ponad granicami.
Chociaż nie mamy jeszcze głębokich osobistych korzeni w Polsce, ta trasa wydaje się początkiem tej relacji. Cieszymy się, że możemy tworzyć znaczące relacje, dzielić się naszą historią i nadal rozwijać globalną społeczność wokół mariachi i współczesnej muzyki latynoskiej.
Opowiedz nam więcej o artystkach, które wystąpią podczas trasy SIESTA w Drodze.
Wspaniałe i silne kobiety z Flor de Toloache to:
Erendira grająca na vihueli i śpiewająca z Chicago. Założycielka pierwszego w Chicago zespołu mariachi, który składa się wyłącznie z kobiet.
Stephanie del Rio, znana jako „Rio” grająca na gitarze, pochodzi z Azusa w Kalifornii. Ma ponad piętnaście lat doświadczenia w grze na tradycyjnych mariachi w Los Angeles i cztery lata w zespole Flor de Toloache.
Julie gra na skrzypcach, pochodzi z Los Angeles w Kalifornii i również wywodzi się z tradycji mariachi, ma wieloletnie doświadczenie w występach w Kalifornii.
Ruth gra na trąbce, pochodzi z Los Angeles w Kalifornii. Ma klasyczne wykształcenie i wieloletnie doświadczenie w graniu jazzu i muzyki pop. Jest częścią naszego zespołu od ponad siedmiu lat.
Mireya gra na skrzypcach i śpiewa, założycielka zespołu Flor de Toloache. Ma klasyczne wykształcenie, ale gra na mariachi od ponad dwudziestu lat, a porusza się w klimatach jazzu latynoskiego, muzyce karaibskiej, popie i wielu innych gatunkach. Jest Dominikanką i Meksykanką wychowaną w Portoryko.

BOOKING & MANAGEMENT 4MUSIC to firma z 16-letnim doświadczeniem na rynku muzycznym. Od 2007 roku organizujemy wydarzenia z udziałem artystów w ramach ogólnopolskich tras koncertowych, festiwali oraz w ramach naszego cyklu muzycznego „SIESTA w Drodze”.