Wywiad z Mireyą Ramos – reprezentantką zespołu Flor De Toloache

SIESTA w Drodze Flor De Toloache plakat Agencja Artystyczna 4Music Booking and Management koncerty w Polsce 2026 muzyka latynoamerykańska mariachi cumbia bolero plakat

Charyzmatyczna Mireya Ramos, założycielka zespołu Flor De Toloache, opowiada m.in. o początkach żeńskiego zespołu mariachi, unikalnej wizji artystycznej, a także oczekiwaniach związanych z premierową trasą koncertową w Polsce. Zapraszamy do lektury!

 

4MUSIC: Co było inspiracją do założenia żeńskiego zespołu mariachi?

MIREYA RAMOS (FLOR DE TOLOACHE): Mój ojciec, pochodzący z Meksyku, był niesamowitym śpiewakiem mariachi. Niektóre z moich najwcześniejszych wspomnień to jego występy w naszej rodzinnej meksykańskiej restauracji w San Juan w Portoryko, a później śpiewanie z lokalnym tradycyjnym zespołem mariachi. Obserwowanie go – i odczuwanie głębokiej miłości, jaką oboje rodzice żywili do tej muzyki – to moment, gdy narodziła się moja własna więź z muzyką. Melodie rancheras, emocje, opowiadanie historii… Zakochałam się w tym wszystkim, zanim jeszcze zdałam sobie z tego sprawę.

Kiedy przeprowadziłam się do Nowego Jorku na studia, zostałam zaproszona do dołączenia do zespołu mariachi, który dopiero zaczynał. Potrzebowali skrzypka, a ja byłam ciekawa – gotowa doświadczyć mariachi od środka, a nie z widowni. To moje „tak” przerodziło się w około dziesięć lat grania tradycyjnego mariachi w mieście, nauki rzemiosła, budowania społeczności i rozwoju jako muzyk.

Ale w tym czasie zaczęłam coś dostrzegać: często byłam jedną z niewielu kobiet na scenie. Rzadko widywałam kobiety grające mariachi, zwłaszcza w Nowym Jorku. Ta świadomość pozostała we mnie. Stopniowo rozbudziła we mnie pragnienie nawiązania kontaktu z innymi kobietami, podzielenia się siecią kontaktów, którą zbudowałam jako niezależna artystka, i stworzenia przestrzeni, w której mogłybyśmy czuć się wspierane, bezpieczne i swobodnie tworzyć.

Ta wizja ostatecznie rozkwitła w to, co wyrosło w formie Flor de Toloache – pierwszego nowojorskiego zespołu mariachi złożonego wyłącznie z kobiet – projektu zrodzonego z tradycji, wspólnoty i przekonania, że ​​reprezentacja ma znaczenie.

 

Wiedząc, że muzycy w zespole się zmieniają, jak decydujecie o kształcie Flor de Toloache i członkiniach, które do niego dołączają?

Muzyka mariachi jest bardzo specyficzna pod względem stylu i przekazu utworów. Jednakże uwielbiamy współpracować z kobietami, które grały wszystkie rodzaje muzyki, ponieważ uważamy, że dodaje to nowy wyraz do tradycji, a ponieważ Flor de Toloache to alternatywna wersja mariachi, która nadaje się do eksperymentowania ze stylami i gatunkami, posiadanie muzyków o różnym pochodzeniu kulturowym i muzycznym działa idealnie. Szukamy również kobiet z umiejętnościami improwizacyjnymi i pozytywnym nastawieniem do tworzenia muzyki z innymi, co jest ważnym kluczem do sukcesu zespołu. Wspaniałe w posiadaniu różnych członkiń jest to, że stałyśmy się kolektywem kobiet w całych Stanach Zjednoczonych i że na tym etapie naszej kariery mamy członkinie, które słuchały naszej muzyki od najmłodszych lat. To ekscytujący czas dla Flor, ponieważ stałyśmy się mentorkami dla innych kobiet i symbolem siły, czego nigdy wcześniej sobie nie wyobrażałam.

 

Jakie jest przesłanie, które niesie Wasza muzyka? Czy jest coś konkretnego, co chcesz przekazać swoją kreatywnością?

Współzałożycielka Shae Fiol i ja zawsze dzieliłyśmy głęboką miłość do komponowania oryginalnej muzyki i kreatywnego reinterpretowania tradycyjnych piosenek. Ta pasja do eksperymentów, w połączeniu z naszą chęcią opowiadania własnych historii, naturalnie skłoniła nas do wniesienia nowej perspektywy do tradycji mariachi.

Historycznie, znaczna część repertuaru mariachi była pisana z męskiej perspektywy. Byłyśmy głęboko przekonane, że kobiece głosy, doświadczenia i emocjonalne krajobrazy również zasługują na to, by stać się częścią tego kanonu. Poprzez nasze teksty piosenek, aranżacje i ewoluującą wizję muzyczną, pracowałyśmy nad poszerzeniem narracji o tym, jak może brzmieć mariachi — i kogo może reprezentować.

Z biegiem czasu ta praca pomogła zainspirować kobiety na całym świecie do tworzenia własnych zespołów mariachi, do zajęcia miejsca w tradycji i do poczucia siły, by autentycznie wyrażać swoje historie. Pod wieloma względami przyczyniło się to do rozwoju ruchu współczesnych mariachi, który szanuje tradycję, jednocześnie angażując się w innowacyjność, różnorodność i inkluzywność.

Podważałyśmy również wizualne i kulturowe oczekiwania w obrębie gatunku — między innymi redefiniując sposób, w jaki kobiety prezentują się jako mariachi, konsekwentnie nosząc spodnie mariachi, pomimo początkowej krytyki. Ten wybór dotyczył autentyczności, równości i szacunku dla tradycji, a jednocześnie potwierdzał, że kobiety w pełni przynależą do tej przestrzeni.

Naszą misją zawsze było budowanie czegoś trwałego: oddawanie czci korzeniom mariachi, otwieranie drzwi przyszłym pokoleniom, przełamywanie stereotypów i wykorzystywanie muzyki jako mostu jedności, reprezentacji i dumy kulturowej.

 

Jakie są Wasze oczekiwania wobec Waszej pierwszej trasy koncertowej w Polsce? Czy macie jakieś powiązania z naszym krajem?

Jesteśmy niezwykle podekscytowane naszą pierwszą wizytą w Polsce. Zawsze, gdy zabieramy mariachi do nowego kraju, liczymy przede wszystkim na połączenie – ten piękny moment, w którym publiczność, nawet z bardzo różnych kręgów kulturowych, rozpoznaje emocje i historię w muzyce. Mariachi ma uniwersalne serce i jesteśmy ciekawe, jak rezonuje z polską publicznością.

Szczególnie cieszymy się na wymianę kulturową — spotkania z lokalnymi muzykami, poznawanie polskich tradycji muzycznych i, miejmy nadzieję, zasianie ziaren przyszłej współpracy. Międzynarodowe trasy koncertowe zawsze były dla nas czymś więcej niż tylko występami; to budowanie mostów, poszerzanie społeczności i celebrowanie tego, jak muzyka łączy nas ponad granicami.

Chociaż nie mamy jeszcze głębokich osobistych korzeni w Polsce, ta trasa wydaje się początkiem tej relacji. Cieszymy się, że możemy tworzyć znaczące relacje, dzielić się naszą historią i nadal rozwijać globalną społeczność wokół mariachi i współczesnej muzyki latynoskiej.

 

Opowiedz nam więcej o artystkach, które wystąpią podczas trasy SIESTA w Drodze.

Wspaniałe i silne kobiety z Flor de Toloache to:

Erendira grająca na vihueli i śpiewająca z Chicago. Założycielka pierwszego w Chicago zespołu mariachi, który składa się wyłącznie z kobiet.

Stephanie del Rio, znana jako „Rio” grająca na gitarze, pochodzi z Azusa w Kalifornii. Ma ponad piętnaście lat doświadczenia w grze na tradycyjnych mariachi w Los Angeles i cztery lata w zespole Flor de Toloache.

Julie gra na skrzypcach, pochodzi z Los Angeles w Kalifornii i również wywodzi się z tradycji mariachi, ma wieloletnie doświadczenie w występach w Kalifornii.

Ruth gra na trąbce, pochodzi z Los Angeles w Kalifornii. Ma klasyczne wykształcenie i wieloletnie doświadczenie w graniu jazzu i muzyki pop. Jest częścią naszego zespołu od ponad siedmiu lat.

Mireya gra na skrzypcach i śpiewa, założycielka zespołu Flor de Toloache. Ma klasyczne wykształcenie, ale gra na mariachi od ponad dwudziestu lat, a porusza się w klimatach jazzu latynoskiego, muzyce karaibskiej, popie i wielu innych gatunkach. Jest Dominikanką i Meksykanką wychowaną w Portoryko.

 

Udostępnij:

SEKCJA KOMENTARZY

13 + 8 =

©  2023 BOOKING & MANAGEMENT 4MUSIC – Wszelkie prawa zastrzeżone.
Twórca strony: MATEUSZ ŚWIST (MŚ)