ANA MOURA – KONCERT PRZEŁOŻONY NA NOWY TERMIN

18 maja 2016
1599 Views
Comments are off for this post

ANA MOURA- KONCERT PRZEŁOŻONY NA NOWY TERMIN

Szanowni Państwo,
We wtorek dowiedzieliśmy się, że w powodu choroby kluczowego muzyka w zespole, Ana Moura zmuszona jest odwołać najbliższe koncerty, w związku z czym nie wystąpi w planowanym terminie Polsce.
Artystka miała zaśpiewać 18 maja w Teatrze Starym w Lublinie oraz 19 maja w Bielskim Centrum Kultury w ramach cyklu „SIESTA W DRODZE”.
W związku z zaistniałą sytuacją losową koncert został przełożony na nowy termin i odbędzie się w Bielsku – Białej 29 września 2016 roku o g 19.00
W imieniu artystki i organizatorów przepraszamy za zmianę i serdecznie zapraszamy na koncert we wrześniu.
Jednocześnie wszystkich sympatyków siestowych koncertów zapraszamy na kolejne edycje Siesty w Drodze…
Do zobaczenia w BCK!

Dziękujemy, że są Państwo z nami!

Bilety zachowują swoją ważność.

***

300dpi_AnaMoura_DesFado_Isabel-Pinto_4Jeśli artystka fado występuje na stadionie z zespołem The Rolling Stones, gra na festiwalach jazzowych, publicznie adoruje ją Prince i zaprasza na scenę a Herbie Hancock użycza jej swego talentu w studiu nagraniowym, to można założyć, że dziewczyna sobie radzi.

Więcej. Album Any Desfado był przez sześć tygodni najlepiej sprzedającą się płytą w Portugalii a przez sto (!) nie schodził z pierwszej dziesiątki najpopularniejszych płyt. Pięciokrotnie pokrył się platyną. Ale to już przeszłość. Nowa płyta: Moura, wydana u progu grudnia 2015 roku była złota w dniu premiery i najwyraźniej zamierza powtórzyć sukces poprzedniczki.

Uroda modelki nie przeszkadza Anie na scenie. Jej koncerty, co potwierdza DVD zarejestrowane w legendarnym lizbońskim Coliseu, to szczęście nie tylko dla ucha, lecz i wzroku. Ale przede wszystkim głos: zmysłowy, zamglony, rozpoznawalny natychmiast. Gdy idzie się w górę Rua do Carmo w Lizbonie i ze słynnego „zielonego samochodu” płynie muzyka fado, to jeszcze przy placu Rossio człowiek rozpoznaje natychmiast: Moura.

Wychowana w muzycznej rodzinie, śpiewała od dziecka. Mając lat czternaście założyła swój pierwszy zespół. Rockowy, ale nawet wtedy, podczas koncertów zawsze przemycała ze dwie pieśni Amalii. Jak to zwykle bywa w szczęśliwych historiach, w barze w podlizbońskim Carcavelos usłyszał Anę gitarzysta Antonio Parreira, wziął za rękę i poprowadził przez najlepsze tawerny fado w mieście. Pieśniarka Maria da Fe była pod tak wielkim urokiem młodziutkiej artystki, że zaoferowała jej stałą współpracę ze swoim „domem fado”: słynnym Senhor Vinho. To był przełom, po którym życie Any nagle przyspieszyło.
Kolejne autorskie albumy tygodniami nie schodziły z list najpopularniejszych płyt, świat zachwycił się zjawiskową dziewczyną na swoich najważniejszych scenach łącznie z paryską Olimpią i nowojorską Carnegie Hall.

Każdy z jej koncertów jest wydarzeniem. To wyróżnienie i szczęście, że przyjęła zaproszenie do cyklu Siesta w Drodze.

ana